Przejdź do treści

RADOM

Opublikowano 10 lis 2022
azg
Radom
Data
18 lis — 10 gru 2022
wernisaż 18.11 || 19:00 << koncert GUGAS || 20:00
Miejsce

Galeria EXIT
Browar Mieszczański
Hubska 44, Wrocław
 

Zapraszamy na wernisaż wystawy i koncert - w piątek 18go listopada o godz. 19:00 w galerii EXIT.

RADOM to wystawa, która prezentuje perspektywę zdolności do rejestracji, uważnego, choć często kpiarskiego, podejścia do estetyki, tradycji i korzeni pewnych zjawisk, nie zawsze aprobowanych po kontakcie z dużym miastem. Punktem centralnym tej opowieści nie jest tylko Radom, lecz „Radom” jako symbol, przedstawiciel rodzaju wykolejonej miejskości, którą na obrzeżach miasta pożera zachłanna przyroda.

Rozsiane po kraju, uczepione dużych miast jak huby, małe miasteczka, stopniowo pochłaniane są przez dwa żywioły: beton i zieleń. Walczące o status niepodległych, miasteczka przechodzą ciekawy cykl; od porzucenia ich przez mieszkańców, upadek, zarastanie, po moment odbicia, wstania z kolan i próbę wypracowania nowej tożsamości.

Radom, choć nie powinien być nazwany „małym miasteczkiem”, takim miasteczkiem mentalnie staje się w zapisach artystów, odtwarzają oni bowiem w swoich pracach nie tyle strukturę demograficzną miejsca, ile własną biografię. Bezlitosne jest to spojrzenie, pozbawione sentymentalizmu, odarte z wszelkiej nadziei, tęsknoty czy jasnych wspomnień. Radom stacza się na oczach artystów nie tylko do postaci „małego miasteczka”, ale szerzej - toposu miejsca przeklętego, które nigdy nikogo nie nakarmi.

ARTYŚCI: 

Maciej Cholewa

Milena Lubach

Natalia Magalska

W akcie negowania miejsca, zamachu na jego historię i zwyczaje, kryje się nowe. Młodzi artyści wracają, w wyniku doświadczeń wielkomiejskich, dostrzegając prowincjonalizm miasteczka, jego brzydotę, ale i potencjał w narracji. Bo siła małych miasteczek tkwi w ich spektakularnej brzydocie, jałowości, wykolejeniu, które mogą dopomnieć się o swój mit. Zasłyszane historie, przeżycia sąsiadów, punkty zwrotne własnych biografii, doświadczenie rodzinne, stają się w tych artystycznych mikrohistoriach, wydarzeniami doniosłymi, mitotwórczymi, zawieszającymi sztywny podział świata na prowincję i centrum.

W pracach Macieja Cholewy miasteczko jest reprezentowane przez przedmioty, które powstały dzięki niemu; śmieciom, groteskowym napisom, rysunkom, betonowi, wstydowi, który czują mieszkańcy przed obcymi. Stąd cytowana, powtarzana przez artystę próba – gest, zaprezentowania istotnych elementów graficznych, wizualnych miasteczka, jako symbolu dowartościowującego, choć w swej istocie odbieranego powszechnie jako śmieszny, obnażający biedę lub umysłowe ograniczenie.

Jednym z podstawowych zabiegów, jaki stosuje Cholewa, i od których nie stronią Milena Lubach ani Natalia Magalska, jest przesada, intensyfikacja, przegięcie. Jak inaczej określić strategię zestawienia obok siebie obrazów lub zjawisk z dwóch przeciwległych skali, lub też zmianę materiału, którego użycie nigdy nie kojarzy się z przedmiotem? Tak jest na pocztówkach Cholewy, ale także w autach Magalskiej. Użycie czerni u Lubach także wskazuje na zabieg świadomego przebodźcowania, zdewastowania dawnego piękna, które być może czai się nadal w małych miasteczkach. Pod czarną kreską Lubach, po trzykroć, przeczytać możemy parafrazę z Bursy: „Mam w duszy małe miasteczka”.

tekst: Agnieszka Kłos

Radom

Koncert godz. 20:00 - Gugas

Obłąkany lirycznie, rzucony na pastwę psychiatrom, marudzi, i przeskakuje  z oktawy na oktawę tak jak z roboty do roboty. Nikt o to nie prosił, każdy tego nie potrzebował, usłyszano o nim gdy powstawała nowa fala psychodelicznego rapu w Polsce, dołożył do tego trzy grosze, teraz spoczywa w podziemiu jak kret. Wytrzymał dwa i pół miesiąca na trzeźwo i to jego największe życiowe osiągnięcie.

W tekstach porusza tematykę odmieńców, ludzi żyjących w cieniu społeczeństwa, oraz konsekwencji jakie niesie ze sobą taki tryb życia. Wrocławski underground obdarza go respektem, przez to ma za sobą sporo wykręconych koncertów, master of comedy rap, głupi, lecz za to leniwy.

Gugas

Pozostałe wydarzenia