"Graficzna mozaika"

"Graficzna mozaika"

Wystawa "absolwentów" warsztatów graficznych w Krzyżowej z Białorusi, Ukrainy, Rosji i Polski.

Od 15 lat co roku odbywają… się co roku w Krzyżowej Międzynarodowe Warsztaty Graficzne.Spotykają się na nich studenci grafiki z Akademii Sztuk Pięknych z różnych krajów. Uczestnikami byli studenci z: Polski, Litwy, Białorusi, Ukrainy, Rosji, USA, Rumunii, Albanii, Niemiec, Grecji, Argentyny, Japonii, Słowacji, Czech. W ciągu ostatnich czterech lat zapraszam do Krzyżowej głównie młodych grafików z Ukrainy, Białorusi, Rosji i Polski. Oni najlepiej wytrzymują pracę od rana do rana, są przyzwyczajeni do pracy jak w sesji studenckiej. Każdego dnia otrzymują nowe zadanie graficzne i w ciągu jednego dnia muszą zrobić projekt grafiki, wykonać matrycę i odbić nakład. Dodatkową trudnością jest przestrzeganie zasad „kultury papieru”, czyli czyste, nieskazitelne, dobrze odbite grafiki. Zwracam uwagę na logistykę pracy, ostrzenie narzędzi, czyste ręce i czyste miejsce pracy. Jest czas na rozmowy o technologii, ale wszystko bardzo szybko i dokładnie. Bardzo trudno jest sprostać tym wszystkim zasadom gry, ale to spotkanie zawodowców, którzy świadomie przyjechali intensywnie pracować.Nie rozmawiamy o polityce, łamiemy stereotypy. W Krzyżowej jest jeden sklep, jeden przystanek autobusowy, piękne widoki i kiepski dostęp do Internetu. To stwarza unikalną okazję do zatrzymania się w biegu i skupieniu się na „pracach ręcznych”. Uczestnicy warsztatów programowo mieszkają w pokojach z międzynarodową obsadą. To przyspiesza proces wzajemnej integracji, uczenia się innej kultury, wzajemnego szacunku i tolerancji. Ale najwięcej graficy uczą się od siebie samych - bo są z różnych „szkół graficznych”, myślą i pracują inaczej. To najlepsza szkoła jaką znam. Warsztaty graficzne trwają tak długo, że przyjeżdżają na grafikę uczniowie i studenci pierwszych uczestników.Wszystko to o czym pisałem powoduje, że szybko stajemy sobie bliscy i nie tracimy kontaktu ze sobą po wyjeździe z Krzyżowej. Najbardziej jednak cieszą mnie kontakty twórcze, wspólne wystawy po Krzyżowej. Przykładem takiego działania jest grupa artystyczna „Cztery” która w tym roku ma wystawę we Wrocławiu.Członkami tej grupy są właśnie absolwenci i studenci z Ukrainy, Białorusi, Rosji i Polski którzy byli na Warsztatach Graficznych w Krzyżowej.Pierwsza wystawa tej grupy odbyła się w 2012 roku we Lwowie, kolejne planowane są w Mińsku i Sankt-Petersburgu.To wspaniały przykład, że można coś robić wspólnie, niezależnie od granic i polityki, etc.Wystawy z Europy Wschodniej będą istotną częścią tożsamości Domku Miedziorytnika. Zaciągnęliśmy dług korzystając kiedyś z pomocy Europy Zachodniej. Środowisko plastyczne musi pamiętać o bezinteresownej pomocy w postaci materiałów, organizowania wystaw, sprzedaży prac, zaproszeniach. Poczuwam się do moralnego obowiązku oddania tego co otrzymałem naszym sąsiadom z Ukrainy, Białorusi, Rosji etc. etc.Dobrze pamiętam też to co Eugeniusz Get Stankiewicz opowiadał o swoim długu: jak był dzieckiem i był bardzo chory i nie było szpitala ani żadnej pomocy uratował mu życie lekarz. Get nie wiedział dokładnie czy to był Białorusin czy Rosjanin. Ale powtarzał mi kilka razy, że to jest coś do oddania.Zapraszam serdecznie na konferencję prasową 13 lipca (sobota) o godzinie 11.00 i zaraz po niej otwarcie wystawy grafiki w Domku Miedziorytnika, we Wrocławiu, ul. Mikołaja 1.pozdrawiam i zapraszam serdecznieMarek StanielewiczKatedra Mediacji Sztuki

Galeria:

Więcej »