HISTORIE - rzeźby Adama Myjaka

HISTORIE - rzeźby Adama Myjaka

4 kwietnia w Galerii Salon przy Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie odbył się wernisaż wystawy.

Historie

Rzeźby Adama Myjaka  

Kurator: Magdalena Sołtys

 Na wystawie w Salonie Akademii pokazanych jest 15 najnowszych dużych rzeźb Adama Myjaka ze stali nierdzewnej, terakoty i drewna.

Adam Myjak blisko 50 lat życia poświęcił pracy twórczej, włączając w to czas studiów, kiedy był już aktywnym i samodzielnym artystą. Liczącym się w Polsce rzeźbiarzem stał się w wieku niespełna 30 lat. Dziś jest nestorem polskiej sztuki współczesnej. Rzeźbi człowieka – głowy, torsy, figury. Jego sztuka opowiada zaś ludzkie historie – zarówno w sensie losów jednostkowych, egzystencjalnej konieczności nas jako gatunku, jak i uwikłania w dzieje, często dramatyczne.

Artysta przyznaje: Mnie cały czas prześladuje jeden temat-pytanie: sens przemijania. (…)Przeżywam potworność przemijania, napięcie świadomości, że człowiek rodzi się jako jedyna żywa istota na świecie, która wie, że ma umrzeć. Pokazuje z jednej strony – jak człowiek w burzliwy sposób się formuje, usilnie utrwala w swoim istnieniu, a z drugiej – nieustannie deformuje i degraduje, zmierzając ku śmierci. Opowiada o zdeterminowanym do istnienia i styranym walką człowieku, który wciąż ma nadzieję i podnosi się (niczym Feniks z popiołów), a los go nie oszczędza. Myjak ma świadomość wiecznej aktualności – psychicznej, duchowej, moralnej – kondycji człowieka w pełnym zdarzeń świecie. By nadać swoim bohaterom status moralny i uwiarygodnić w smutnym losie, często ich okalecza. Ponadto odcina od bodźców, chowa w bryle, czyni introwertykami, wprowadza w sen czy letarg… Niektóre postacie Myjaka tracą głowę na rzecz jakiegoś urwanego pnia szyi, zaostrzonego kołka czy osobliwej i niespodziewanej konstrukcji, czy znów czegoś na podobieństwo hełmu lub niby to mitry łacińskiej. Co podkreśla, że istotne jest to, co dzieje się na wysokości głowy – w sferze myślenia, decyzji, postrzegania, wyobrażania…

Myjak uprawia sztukę, w której wcielone cierpienie staje się wcielonym uduchowieniem. I właśnie duchowość rzeźb mocno działa na odbiorcę, zarówno kiedy artysta jawnie stosuje poetykę wzniosłości – buduje formy wertykalne, wznoszące, rozpościera postaciom skrzydła – jak i wtedy, gdy wypracowuje szlachetne, nieskazitelne gładzie ciał i lic, a nade wszystko w bryłach gęstych, zwartych i pokiereszowanych.

Wystawa czynna: 5 – 23 kwietnia 2018 (poniedziałek – piątek, godz. 12 – 18)

Galeria Salon Akademii

Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

Krakowskie Przedmieście 5 (wejście od ul. Traugutta)


zdjęcia: prof. P. Kielan 

zamieściła AZG

Galeria:

Więcej »